List otwarty Koalicji "POLSKA WOLNA OD GMO" do Pana Marka Sawickiego Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi


Pan

Marek Sawicki

Minister Rolnictwa

i Rozwoju Wsi

LIST OTWARTY
KOALICJI „POLSKA WOLNA OD GMO”

Szanowny Panie Ministrze

W imieniu Koalicji „POLSKA WOLNA OD GMO” pragniemy wyrazić swój sprzeciw w stosunku do Pana propozycji o pełnym dopuszczeniu pasz zawierających GMO na polski rynek. Nasze stanowisko w tej sprawie przedstawiliśmy już wcześniej w liście otwartym do Premiera Rządu Rzeczypospolitej Polskiej.

„Stanowisko KOALICJI w sprawie Ustawy o paszach.

Prawo, które zakazuje używania paszy z genetycznie modyfikowanych roślin wejdzie w Polsce w życie w sierpniu 2008 roku. Tymczasem przemysł biotechnologiczny i przemysł mięsny, związany z farmami przemysłowymi używają różnych form nacisku by prawo to zablokować.

Ci, którzy czerpią ogromne korzyści z biotechnologii i intensywnej hodowli zwierząt chcą żebyśmy uwierzyli, że zakaz stosowania pasz zawierających GMO dramatyczne podniesie koszty produkcji zwierząt i tym samym spowoduje wzrost cen produktów mięsnych.

Kwestionujemy ten argument, gdyż istnieją dowody, że Europa jest w stanie wyprodukować wystarczająco dużo pasz wysokobiałkowych by zaspokoić większość swoich własnych potrzeb w tym zakresie, zwłaszcza, że nie ma już wymogu odłogowania. Aktualny wzrost cen zbóż jest związany z poświęceniem zbyt dużych areałów dobrych gleb na uprawy roślin przeznaczonych na biopaliwa kosztem roślin zbożowych i strączkowych.

Nie zgadzamy się ze stanowiskiem, że pasze genetycznie modyfikowane to nasza jedyna opcja. Jest oczywiste, że w celu realizacji strategii całkowitej kontroli rynku przez gigantów światowego handlu paszami, kosztem Polskich producentów roślin wysokobiałkowych, stworzono w naszym kraju sztuczny deficyt białka w kwocie ponad 2 mln ton rocznie, który jest uzupełniany przez dostawy soi genetycznie modyfikowanej głównie z USA i Argentyny.

Tymczasem właściwa polityka Państwa w tym zakresie, poprzez promowanie produkcji roślin paszowych w zrównoważonych gospodarstwach rodzinnych może ten trend odwrócić. Polscy rolnicy nie muszą ugorować prowadzonych w kulturze od stuleci pól. Mogą zasiewać groch, łubin, bobik oraz inne rośliny wysokobiałkowe, zaś nasi naukowcy, w miejsce uzasadniania opłacalności stosowania importowanych pasz zawierających GMO powinni pracować nad nowymi odmianami roślin paszowych konkurencyjnych dla soi transgenicznej.

Niezależne badania naukowców potwierdzają zasadność tezy, że Polska ze swoją przewagą gospodarstw rodzinnych będzie w stanie utrzymać wymagany poziom produkcji mięsa w oparciu o własną produkcję białka paszowego bez stosowania komponentów genetycznie zmodyfikowanych.”

List ten do tej pory pozostał bez odpowiedzi.

Panie Ministrze

Coraz większa liczba krajów rezygnuje z GM-soi. Wielu włoskich i francuskich producentów mleka i  serów poszukuje obecnie pasz  wolnych od GMO.

W Austrii i Holandii obserwuje się podobne działania producentów mleka i mięsa wołowego. W Wielkiej Brytanii, drób dostarczany do hipermarketów jest specjalnie oznakowany, jako wolny od GMO.

Od września 2006r. również Polska importuje soję posiadającą certyfikat „wolny od GMO” przeznaczoną na pasze dla trzody chlewnej w zakładach zajmujących się przetwórstwem i eksportem na rynek niemiecki.

W odpowiedzi na informacje o toksycznym działaniu kukurydzy MON863 Rosja praktycznie zamknęła rynek Federacji Rosyjskiej nie tylko przed tą odmianą kukurydzy, ale także przed GM-soją.

Aktualnie zrobiła to także Francja, a podstawa na której to uczyniono jest aktualna dla całej UE  i nie musi tego udowadniać 27 krajów.

Podważa to twierdzenie polskich wytwórców pasz, że ich produkcja na bazie składników niemodyfikowanych jest podobno nieopłacalna, albo nawet niemożliwa.

Przeprowadzono przecież badania naukowe, które dowodzą m.in., że żywienie krów mlecznych paszami zawierającymi GMO powoduje przenikanie fragmentów GM-genów  soi,  czy też kukurydzy do mleka.

Panie Ministrze

Poniżej stawiamy bardzo ważne pytania i prosimy o odpowiedź!

Czy ktokolwiek w Polsce przeprowadził badania udawadniające, że pasze zawierające GMO nie posiadają negatywnego wpływu na końcową jakość produktu żywnościowego i zdrowie konsumentów?

Dlaczego nie informuje się polskich konsumentów, że praktycznie w tej chwili cała produkcja zwierzęca prowadzona jest w oparciu o pasze genetycznie zmodyfikowane?

Dlaczego nie zapytamy konsumentów, czy chcą jeść mięso, jaja, pić mleko  pochodzące od zwierząt żywionych paszami zawierającymi genetycznie zmodyfikowane organizmy?

Dlaczego nasi konsumenci nie są informowani, że większość produktów żywnościowych przetwarzanych przemysłowo jak wyroby mięsne, mleczne, wyroby cukiernicze i piekarnicze szczególnie spożywane przez dzieci słodycze i czekolada -  zawierają izolaty z GM-soi?

Dlaczego dotychczas nie wprowadzono i nie wyegzekwowano Polsce obowiązku wyraźnego znakowania każdego produktu żywnościowego zawierającego GMO ?

Kto jest autorem i na jakiej podstawie zostały opracowane analizy ekonomiczne o rzekomym znacznym wzroście kosztów produkcji zwierzęcej po wycofaniu pasz z GMO?

Dlaczego Rząd RP nie wspiera intensywnego rozwoju badań naukowych w zakresie hodowli nowych odmian roślin strączkowych i kukurydzy, a także w zakresie  integrowanej oraz ekologicznej ochrony roślin?

Dlaczego Rząd RP nie widzi przyszłości dla rodzimej, tradycyjnej i naturalnej produkcji roślin paszowych, która jest wielką szansą dla polskiego rolnictwa i sektora produkcji mięsnej?

Panie Ministrze

Na posiedzeniu Komisji Rolnictwa i Ochrony Środowiska Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 28 listopada 2007 r. powiedział Pan, co następuje „Wszyscy zdali się na soję i kukurydzę ze Stanów Zjednoczonych, zapominając, że można je tu wyprodukować. Są sygnały, że soja niemodyfikowana genetycznie z rynku ukraińskiego, z rynków azjatyckich może być dostarczana naszym rolnikom wcale nie po wyższych cenach. Jeśli to jest możliwe i da się to wprowadzić, to wtedy oczywiście podtrzymamy ten zakaz GMO”.

Panie Ministrze

Uważamy, że stosowany wobec Polski przymus spożywania produktów niebezpiecznych przez ludzi, jak i zwierzęta jest nieetyczny i niezgodny z unijną zasadą ostrożności.

Domagamy się bezwzględnego wprowadzenia w życie prawa zakazującego stosowania pasz genetycznie zmodyfikowanych i organizmów genetycznie zmodyfikowanych przeznaczonych do użytku paszowego oraz pilnego wydania przepisów wykonawczych dla służb państwowych gwarantujących jego egzekwowanie.

W naszym głębokim przekonaniu zachowanie przez Polskę statusu kraju wolnego od GM-pasz i GM-roślin urasta do rangi Polskiej racji stanu.

Z poważaniem

W imieniu Komisji Sterującej Koalicji „POLSKA WOLNA OD GMO”

Dr inż. Roman Andrzej Śniady – sekretarz Komisji Sterującej

Warszawa, 17 stycznia 2008r.

List został wysłany do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w dniu 18 stycznia 2008r.

18.01.2008. 17:07